FRINGE
Craig Byrne o "Lazarus", czyli kolejny opis przedpremierowy

Craig Byrne, czyli Webmaster KryptonSite również uczestniczył w przedpremierowym pokazie premiery sezonu 10. Podobnie jak ekipa Zap2it.com podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami, dlatego też postanowiłem przetłumaczyć jego tekst, który mam nadzieję Was zaciekawi. Więcej w rozwinięciu newsa, lub w zakładce Artykuły.

„Finałowy sezon Smallville zaczyna się 24 września, jednak dzięki The CW mogliśmy zapoznać się z jego premierą kilka dni wcześniej. Czy było warto? Używając jednego słowa – tak!
„Salvation” jak na razie był moim ulubionym finałem od czasów sezonu 4, wiec praktycznie wszystko, co miało by odpowiedzieć na pytania pozostawione po 9x22 powinno być dla mnie ciekawe. Premiera sezonu 10 na szczęście w pełni zasłużyła na uznanie i spełniła moje oczekiwania.
Zanim zacznę przytoczę jednak oficjalny opis stacji The CW do tego epizodu:
JOHN SCHNEIDER POWRACA DO SMALLVILLE, PONOWNIE WCIELAJĄC SIĘ W ROLĘ JONATHANA KENTA W OSTATNIM SEZONIE SERIALU -sezonie, którego premiera rozpoczyna się chwilę po wydarzeniach z finału serii 9. Lois znajduje martwe ciało Clarka i usuwa z niego niebieski kryptonit umożliwiając mu tym samym samoregeneracje. Następnie znika przed jego przebudzeniem, żeby ochronić jego sekret. Chloe desperacko pragnie znaleźć Olivera, więc zwraca się do mało prawdopodobnego źródła odpowiedzi. Jonathan wraca farmę Kentów z wiadomością dla Clarka, Tess budzi się w laboratorium LuthorCorp.
Po przeczytaniu tej notki wiecie już więcej niż powinniście – praktycznie ujawnione zostały wszystkie cliffhangery. Nie oceniajcie jednak książki po okładce – kilka razy będziecie naprawdę zaskoczeni. Odcinek serwuje nam wiele niespodzianek, o których nawet ja nie wiedziałem. Zanim przeczytacie napisy kończące, śmiało mogę powiedzieć, że zobaczycie dwie niespodziewane bomby, które nie pozwolą zasnąć, a później czekać na kolejny epizod!
Cieszę się, ponieważ Smallville wydaje się zmierzać w kierunku bohatera, którego wszyscy znamy – „Salvation” poniekąd oficjalnie rozpoczęło ten etap. Bardzo cieszyłem się z tego, że Clark znajdował się cały czas w centrum akcji, a sam Welling zgarnął naprawdę pokaźną liczbę minut z odcinka. Cieszy również fakt, że Cassidy Freeman nadal jest częścią serialu, nawet jeśli została spalona w finale sezonu 9. Zupełnie nowe wątki zostały dodane do jej świetnie rozwijającej się postaci, czyniąc ją naprawdę interesującym zjawiskiem. Sam zaczynam bardziej zastanawiać się na temat prawdziwej natury Tess, jej emocji i w końcu roli, którą odegra w serialu.
Wiemy już na pewno, że Lois Lane jest świadoma sekretu Clarka Kenta (co zasugerowane było w „Salvation”) i W KOŃCU ta wiedza zostanie użyta w dobrym celu. Ujrzymy genialną scenę, która jest pewnego rodzaju krzywym zwierciadłem tej z odcinka „Hydro”, tyle, że tym razem to Clark jest ofiarą dogaduszek. Uwielbiam sposób, w jaki Erica zagrała Lois w tej scenie, wykorzystując swoje nowe informacje. Mam także nadzieję, że sytuacja ta nie zmieni się już i Clark wraz z Lois będą zmuszeni w końcu porozmawiać o tym.
Epizod ten nie był tylko i wyłącznie pełen wesołych emocji. Oglądając odcinek czułem autentyczne ściskanie w sercu, które nawet zmusiło mnie do uronienia łezki, tak troszkę… Porozmawiam o tym z Wami, kiedy wszyscy oglądną już „Lazarus”, lecz przyznam, iż Smallville ponownie wzbudziło we mnie ogromną falę wzruszenia, której nie czułem od „Vengeance”, czy też finałowych momentów „Arctic”.
Kolejną sprawą, która bardzo mi się spodobała był fakt, iż pojawiły się pewne rzeczy, które bezpośrednio zaczęły oddziaływać na moje fanowskie serce – podobnie jak widzieliście w trailerze, zobaczyłem kostium, co było z pewnością najważniejszą z nich.
Wydaje mi się, że większość rozgryzła już obecność mrocznego obserwatora – Lexa Luthora. Naprawdę mam nadzieję, że ten teaser, który widziałem w „Lazarus” prowadzi do celu, gdyż obecność Michaela Rosenbauma jest KONIECZNA i nie podlega w ogóle dyskusji. Miejmy nadzieję, że oficjalne newsy i stanowisko producentów serialu pojawią się w najbliższym czasie, ponieważ jak powiedział Lex w premierze – „jest tylko jeden Lex Luthor”. Inni mogą próbować. Osobiście wolałbym brak kuszenia Lexem, jeśli wiadomo by było, że i tak nie powróci w ciele naszego ulubionego aktora. Wiem, że to może brzmieć trochę ostro, ale takie są fakty i tak właśnie czuję.
Chloe grana przez Allison Mack jest bardzo dobrze rozegrana w 10x01, a jej heroiczna natura w końcu wkroczy do gry. Zbyt często Chloe porównywana była do powiernika Clarka, lecz teraz wydaje się, że będzie po prostu jego przyjacielem, nie pomocnikiem.
Na sam koniec dodam, że w trailerze z Comic-Con znalazło się parę scen, które NIE POJAWIŁY się w tym odcinku, wiec pewnie zostały wycięte, lub ujrzymy je w następnych epizodach (np. „Shield”). Jestem ciekaw jak poradzą sobie z tym fantem, gdyż może to być kolejny powód do dyskusji na forum.
Wiem, że wielu z Was woli wyjść z domu w piątek, lecz ponowne złączenie się Smallville i Supernatural w jednym dniu (w tym sezonie ta serialowa para została znów spięta w ramówce) jest kuszące, być może to dobry pomysł na piątkowy wieczór, a jeśli nie, to pewien powrót do tej kultowej już tradycji. „Lazarus” jest tego naprawdę wart i jestem pewien, że premiera Supernatural również.”

Po przeczytaniu tego opisu i drugiego z Zap2it.com można mieć już bardzo dokładne pojęcie o epizodzie 10x01. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że wracamy (niestety już po raz ostatni) na stare, dobre i wzruszające dla nas (przysłowiowe, chociaż niezbyt pasujące w tym wzruszającym kontekście) śmiecie? Żeby nie przedłużać już, dodam tylko, iż bardzo chciałbym, aby w tej naszej wspólnej, 10 letniej, a dla mnie szczególnie oddziałującej podróży, każdy z Was włączył się do dyskusji (oczywiście jeśli znajdzie na to czas) i przynajmniej raz pokazał swoje wsparcie, to że jest i że zamierza nadal z nami być. Kubanino.

Autor: Kubanino
 

spiderman
koniec środka