Supernatural na górze
Smallville, czyli epicka powieść o Kal-Elu

 

SSmallville towarzyszy nam już od wielu lat. Ten serial wrył się w naszą codzienność, stał się częścią naszego życia. Przez te przeszło 9 długich lat zyskał sobie ogromną rzeszę fanów tak w USA jak i na całym świecie. Mitologia Supermana jest, była i będzie obecna w życiu wielu fanów. Zafascynowanie tą postacią jest ogromne. W odpowiedzi na wiele filmów powstał serial, który opowiada o losach Clarka Kenta przed tym jak został Supermanem. Gdy producenci wykonawczy przyszli z pomysłem do szefa stacji wprowadzili zasadę, która do dziś spotyka się z niezadowoleniem fanów. Była to mianowicie zasada "no tights no flights" (zero rajstop, zero latania). Fani bardzo czekają na moment kiedy Kal-El wzbije się w przestworza niczym legendarny superbohater. Po wielu długich latach (wydaje się po odejściu Alfred'a Gough'a i Miles'a Millar'a) w dziesiątym i ostatnim sezonie doczekają się wreszcie tego wiekopomnego momentu. Jednak Smallville to nie tylko mitologia, ale przede wszystkim życie codzienne młodego Supermana i jego przyjaciół.

Początki
Kiedy patrzy się na Smallville przez pryzmat wszystkich odsłon serii, można zauważyć jak ten serial się zmieniał na przestrzeni lat. Wielu fanów ze łzami w oczach wspomina pierwsze sezony, kiedy Clark był młodzieńcem, poznawał swoje moce, walczył o serce Lany Lang, żył w malutkim miasteczku, gdzie ważni byli rodzina i przyjaciele. Byli jego wielką siłą, ale jak się w późniejszych sezonach okazało również wielką słabością. Każdy z nas oglądając sezon 9 z tęsknotą wraca na farmę Kentów, wspomina rozmowy C.K. z rodzicami, którzy wtedy stanowili jego podporę, kształtowali jego światopogląd, wspomagali go w trudnych chwilach. Trzeba również wspomnieć, że pierwsze trzy sezony były zdominowane przez walkę z następstwami deszczu meteorytów z 1989 r. oraz walkę o uczucia - miłość, przyjaźń.


 Powiew legendy
W naszym wyobrażeniu podczas czwartego sezonu zaczęło się coś zmieniać. Serial został wyraźnie ukierunkowany w stronę mitologii. Wątek główny - poszukiwanie legendarnych kamieni mocy i wiedzy jak się później dowiadujemy. Jor-El, który jako główny motor napędowy całej mitycznej otoczki prowadził Clarka i jego przeznaczenie w końcu wyjaśnia Kentowi, że został stworzony do czegoś bardzo ważnego. Cała historia kończy się kolejnym deszczem meteorytów, którego następstwa widzimy w następnym sezonie. Sezon 5 poza kontynuacją historii Supermana przynosi przełom w relacjach między Clarkiem, a jego szkolną miłością - Laną. Cały sezon poświęcony jest tej właśnie relacji, która rośnie i rozwija się. Kulminacyjnym momentem są oświadczyny w fortecy, które Lana przyjmuje. Clana (związek Clarka i Lany) staje się faktem. Niestety wg mitologii nie jest im pisane być razem, a związek rozpada się w imię wyższego dobra. Wszystkie te wydarzenia prowadzą nas do rozwinięcia historii Supermana. Dowiadujemy się o podróżniku, jego przeznaczeniu i celu przybycia na Ziemię. W tle 6 już sezonu oglądamy rozwój ważnej bohaterki dla serialu jak i przyszłego Supermana, a mianowicie Chloe. Postać ta nigdy nie należała do oryginalnego Uniwersum, ale została bardzo umiejętnie wprowadzona do niego przez twórców. Przez cały czas ukazywana była jako dziewczyna w cieniu Lany – podkochująca się w Kryptończyku nastolatka, a zarazem dociekliwa dziennikarka, która dotarła na sam szczyt kariery, będąc redaktorką w Daily Planet. W między czasie zdążyła się odkochać w Smallville (tak też jest nazywany Clark Kent przez Lois) i znaleźć swoją miłość życia, którą poznała na dziennikarskich praktykach. Był nią Jimmy Olsen, z którym wzięła ostatecznie ślub. Ich szczęście nie trwało jednak długo, gdyż zginął on w finale 8 sezonu. Istotną częścią serialu stała się Lois Lane, która od piątego sezonu stała się regularną postacią. Jest ona ponadto częścią mitologii Supermana, a mianowicie jego legendarną dziewczyną, ale także nieustępliwą dziennikarką i kuzynką Chloe. W finałowej scenie sezonu 7 widzimy konfrontację dwóch były przyjaciół i historycznie największych wrogów. Mowa tu oczywiście o jeszcze nie wspomnianym Lexie Luthorze. Od pierwszych epizodów stał się ważną postacią w serialu – zaczynając od przyjaźni z Clarkiem, kończąc na ich wzajemnej nienawiści był głównym filarem fabuły całej serii. W finale sezonu 7 Clark znika po rozpadzie Fortecy, a wraz z nim odchodzą pomysłodawcy, twórcy i producenci wykonawczy serialu. Odtąd nastaje nowa era, za sterami stają: Brian Peterson i Kelly Souders.


 
Epoka Supermana
Dwa ostatnie sezony jak i finałowy dziesiąty skupiały (i skupiać będą - sezon 10 swoją premierę będzie miał pod koniec września) się na ostatecznym ukształtowaniu osobowości Clarka jako przyszłego Supermana. Małe miasteczko Smallville poszło w lekkie zapomnienie, a akcja serialu przenosi się praktycznie do Metropolis (stąd pomysł – jak się później okazało jedynie wymyślony przez fanów – spin-offu Smallville o pokrętnym tytule „Metropolis”). Można wyróżnić parę aspektów. Po pierwsze do serialu zostaje wprowadzona większa ilość legendarnych wrogów Supermana. Ponadto możemy obserwować narodziny Justice League, na której czele w przyszłości stanie Clark Kent, który już działa jako The Blur, czyli Smuga ( w sezonie 8 był nazywany Red-Blue Blur (czerwono-niebieska Smuga), lecz w 9 sezonie, po dramatycznych wydarzeniach z finału sezonu 8 zmienił się ubiór i styl bycia głównego bohatera), a podstawą, która koordynuje działania herosów staje się Chloe przyjmując pseudonim Wachtower, czyli Strażnica. Ponadto obserwujemy połączenie sił JL z Justice Society of America (grupą herosów z przeszłości). Kolejnym ważnym aspektem w ostatnich sezonach są narodziny legendarnej miłości pomiędzy Clarkiem, a Lois, która zostaje nazwana przez fanów Clois. Nowi producenci położyli duży nacisk na doprowadzenie całej historii do końca, a przede wszystkim sprostowaniu wielu błędów i nieścisłości z poprzednich lat. Clark rozpoczyna trening u Jor-Ela, a w finałowej scenie 8 sezonu słyszymy jak zaczyna akceptować swoje przeznaczenie wymawiając słowa „Clark Kent is dead”, co oznacza C.K. Umarł (tylko symbolicznie). Kluczowym i trafnym posunięciem było sprowadzenie Zoda i Kryptończyków na Ziemię. Dzięki temu Kal-El wziął na siebie odpowiedzialność za wszystkich, a także i zaakceptował w dużej części swoje przeznaczenie, co widzimy w finale obecnego sezonu. Myślę, że 10 sezon sfinalizuje wszystkie wątki, a fani z dumą będą mogli powiedzieć, że zobaczyli najlepsza ekranizację losów Clarka Kenta w historii.



 Ewolucja serialu i wartości jakie ze sobą niesie
Widzimy jak na przestrzeni lat produkcja ewoluowała. Serial zmieniał się, jednak nadal pozostawał tym samym, ciekawym i interesującym zjawiskiem, które przyciąga fanów. O klasie serialu często mówi się, że dobry serial to taki, który dotrwa do 100 odcinka. Cóż Smallville nie tylko dotarło do setnego epizodu, ale w finałowym sezonie dziesiątym będzie jako jeden z niewielu seriali święciło swój 200 epizod. Ponadto zostanie wpisane do księgi Guinnessa, jako najdłużej emitowany serial science-fiction na podstawie komiksów. Widzimy więc jego wyjątkowość. Ale co tak naprawdę w moim mniemaniu wybija ten serial ponad inne produkcje? Bardzo mocnym punktem Smallville były kawałki pop-rockowe, które idealnie uzupełniały bardzo dobrą fabułę serialu, genialne kreacje postaci, z którymi się fani utożsamiają i oczywiście intro – niezmienne i charakterystyczne, które jest wizytówką dobrego serialu jakim niewątpliwie „Tajemnice Smallville” są. Ponadto każda dobra produkcja propaguje jakieś wartości. Smallville przekazuje nam ideały walki ze złem, heroizm, poświecenie, ukazanie relacji rodzinnych, przyjacielskich jak i tych miłosnych. Serial wpaja nam pewne modele zachowań, które z pewnością są bardzo wartościowe, a przede wszystkim pożądane w dzisiejszym świecie.

 


„Nic tak naprawdę się nie kończy, prawda?”

Za rok ta 10 letnia przygoda się skończy, a fani pozostaną osieroceni, tak jak w tym roku zostali fani (również wspaniałej produkcji) Lost. Pomimo, że ten serial się skończy, myślę, że wszyscy poczujemy wielką pustkę, ale będzie on nadal żył w naszych wspomnieniach, na płytach DVD i Blu-Ray. Dyskusje na forach nie będą milknąć, a pomnik jak serial wystawił Supermanowi, będzie jednym z najwspanialszych w historii, jeżeli nie najwspanialszym. Dzieło to może przerosnąć wszelkie ekranizacje filmowe i stać się czymś wiekopomnym, w końcu Non Omnis Moriar jak mawiał Horacy i tak też będzie, będziemy wspominać, na nowo oglądać stare odcinki, a może kiedyś na wielkim kinowym ekranie ujrzymy ogromny napis SMALLVILLE i obejrzymy wspaniały sequel serialu, gdzie główne rolę ponownie odegrają Tom Welling, Michael Rosenbaum, Allison Mack, Erica Durance, Justin Hartley i wielu nam znanych i lubianych aktorów. Tego sobie i wam życzę.

 

 

 

Autor: Zod
 

spiderman
koniec środka